Poczułam śilne uderzenie, moja głowa uderzyła o krawężnik i zemdlałam.
Po paru miesiącach, obudziłam się w szpitalu.Po woli, otworzyłam oczy i zobaczył kobietę, która siedziała obok mnie. Twarz ukryła w dłoniach i co chwilę mówiła:,, Boże". Złapałam ją za
rękę, ona spojrzała na mnie a z jej oczu, zaczęły płynąc łzy szczęścia.
***
Dzięki za odwiedzenie i przeczytanie prologu mojego opowiadania. Niedługo pojawi się pierwszy rozdział. Jak przeczytacie prolog, zostawcie komentarz, bym wiedziała, ile osób ma już go za sobą. Jeżeli chcecie mieć info o nowych notkach, dodajcie mój blog do obserwowanych.Zachęcam do dalszego śledzenia moich poczynań, gdyż sama jestem ciekawa, jak wyjdzie mi ta cała historia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz